Dzień: 2017-04-09

Akademia Koszykówki Świecie vs Syla

Akademia Koszykówki Świecie – Syla 48:36 (12:11, 14:9, 11:5, 11:11)

Trwa fenomen Akademii Koszykówki Świecie, która grając trzeci mecz pięcioma zawodnikami odniosła drugie zwycięstwo i praktycznie w piątkę zamelduje się w grupie mistrzowskiej. Trudno bowiem przypuszczać, by w obecnej formie Syla zdołała wysoko ograć Corleone. AK powoli i konsekwentnie budowała w tym meczu przewagę. Pierwszą kwartę zespół Okomskich i Ratkowskich wygrał 12:11, ale do przerwy prowadził już 26:20. Syla zamiast zmniejszać straty, oddalała się od przeciwnika. Kolejne świetne zawody rozgrywał Paweł Ratkowski (20 pkt, 24 zb!), który rośnie na odkrycie sezonu. To niebywałe w grze Akademii, że grając cały mecz bez zmienników nie dawała po sobie poznać zmęczenia. Trzeba przyznać, że mądrze drużyną zarządza Piotr Okomski, który kiedy trzeba potrafi zwolnić grę i doskonale rozumie się z kolegami. Warto odnotować, że do Syli powrócił jej lider Sławomir Trojanowski, ale wypadł przeciętnie na tle świetnego, młodego Ratkowskiego. Po tej porażce Syla praktycznie straciła szanse na awans do grupy mistrzowskiej, bo trudno przypuszczać, by ograła Corleone. Zespół, który dwie pierwsze edycje nie opuszczał podium, niestety w tym sezonie zajmie więc dużo niższą pozycję. Z drugiej strony ciekawe, jak długo Akademia będzie w stanie utrzymać taką formę.

Tomasz Keller

vs

Corleone Team vs Rasz Basket Team

Corleone Team – Rasz Basket Team 102:23 (21:6, 21:2, 20:10, 40:5)

Mistrz zgodnie z oczekiwaniami rozgromił Rasz Team, bijąc przy tym wszelkie możliwe rekordy. Corleone jako pierwszy zespół w historii przekroczyło magiczną granicę 100 punktów. Poza rekordem rzuconych punktów przez jeden zespół, pobiło również rekord wysokości wygranej (różnicą 79 punktów). Wygrało również najwyżej kwartę 40:5. Z indywidualnych dorobków największe wrażenie robi wynik Dominika Stosika (31 pkt, 7×3!) oraz Tomasza Hermana (27 pkt, 10 as, 9 zb, 7 przech.). „Hery” czuł jednak mały niedosyt, bo mógł zostać pierwszym zawodnikiem w historii ŚALK z triple-double, ale zabrakło mu do tego wyczynu…jednej zbiórki! Nie pastwiąc się nad Raszem, można tylko wspomnieć, że sędziowie pozwolili na dość twardą grę mistrzowi, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie gromiony zespół reklamował kilka przewinień przeciwnika. W ekipie Rasza najwięcej punktów zdobył Krzysztof Kaźmierkiewicz (11 pkt).

Tomasz Keller

vs

Milver vs BUD-PAP/Roplast Team

Milver – BUD-PAP/Roplast Team 39:47 (7:16, 16:10, 6:10, 10:11)

Świetnie weekend będą wspominać koszykarze BUD-PAP-u, którzy dzień po dniu odnieśli dwa zwycięstwa i znacznie przybliżyli się do awansu do grupy mistrzowskiej. Mecz z Milverem zaczął się dla nich bardzo dobrze. Pierwszą kwartę wygrali 16:7, znacznie przeważając, a mogli wygrać zdecydowanie wyżej, ale lider zespołu Robert Baumgart dość szybko złapał faule i musiał grać nieco ostrożniej (mimo to zdobył w całym meczu 16 pkt). Milver nieco się pozbierał w drugiej kwarcie i odrobił 6 punktów, głównie dzięki skutecznym akcjom Macieja Bzdawki (8 pkt) i rzutom z dystansu Karola Drzewieckiego (13 pkt, 3×3). Do przerwy Bud-Pap prowadził więc tylko trzema punktami 26:23. W drugiej połowie mecz oscylował większość czasu na 4-8 punktowym prowadzeniu Bud-Papu. Milver w swoim stylu próbował swoich szans rzutami z dystansu, ale utrzymywał wynik, dający nadzieję bardziej ze względu na słabszą postawę przeciwnika niż swoje pomysły na grę. Ostatecznie BUD-PAP zdołał utrzymać przewagę i zakończył spotkanie wygrywając różnicą ośmiu punktów.

Tomasz Keller

vs

Lucky Team vs CELCOM OLIMP Jeżewo

Lucky Team – Celcom Olimp Jeżewo 50:42 (5:6, 13:13, 9:10, 23:13)

Najbardziej zacięty mecz dnia, w którym przewagi zmieniały się jak w kalejdoskopie. Pierwsza połowa zakończyła się dość niskim wynikiem 19:18 dla Celcomu. W trzeciej kwarcie również żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej przewagi. W ekipie z Jeżewa wynik trzymał świetny z dystansu Kacper Borucki (17 pkt, 5×3), natomiast liderem Lucky Teamu był Piotr Materek (18 pkt). Losy spotkania rozstrzygnęły się w czwartej kwarcie. Ponownie w ważnych momentach dał o sobie znać rzutami z dystansu Jakub Sikorski (11 pkt, 3×3). Dobra gra pressingiem, kilka przechwytów w decydujących momentach i szybkie kontry, sprawiły, że Lucky Team momentalnie odskoczył i zbudował przewagę, której już nie oddał do końca. Na wyróżnienie zasługuje świetny w obronie Michał Kitkiewicz. W decydujących momentach ręka nie zadrżała również Przemysławowi Kądzieli. W ten sposób Lucky Team jako jedyny w lidze z kompletem czterech zwycięstw jest już pewny gry w grupie mistrzowskiej i śmiało można powiedzieć, że wyrasta na objawienie ligi.

Tomasz Keller

vs

MSI Telekom vs Nowe Basket Team

MSI Telekom – Nowe Basket Team 67:44 (15:13, 23:1, 19:7, 10:23)

Wicemistrzowie chcieli za wszelką cenę zmazać plamę z soboty po wysokiej porażce z Lucky Teamem. Drużyna z Nowego dzielny opór stawiła w pierwszej kwarcie, ale losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej, którą MSI wygrało 23:1! W trzeciej odsłonie również górą było MSI, zwyciężając 19:7 i resztę meczu drużyna Krzysztofa Kułakowskiego mogła grać już na dużym luzie. W ekipie MSI tradycyjnie najwięcej punktów uzbierał Dariusz Igliński (20 pkt), a na tablicach bezkonkurencyjny był Piotr Manikowski (19 zb).

Tomasz Keller

vs