MSI Telekom – Syla 73:70 (14:18, 15:14, 8:12, 23:16, 13:10) – po dogrywce!
Mistrz przystąpił do tego spotkania osłabiony brakiem dwójki wysokich, kontuzjowanego Krzysztofa Mazura oraz Pawła Kułakowskiego. Syla przez większą część spotkania prowadziła grę i nikt chyba na hali nie spodziewał się, że możemy mieć tak emocjonującą końcówkę. Syla wypracowała sobie przewagę ok 8-12 pkt i przez większą część spotkania głównie za sprawą skutecznego jak zawsze Sławomira Trojanowskiego kontrolowała przebieg gry. W wyścigu punktowym w tym spotkaniu Trojanowski ścigał się z Iglińskim, ale to co zrobił w końcówce ten drugi na trwale przejdzie do historii ŚALK. Wszystko zaczęło się od impulsu, jaki Igliński dał kolegom celnym rzutem za 3 punkty, równo z końcową syreną trzeciej kwarty. Dzięki temu przewaga Syli stopniała do siedmiu punktów do stanu 37:44. Mimo to Syla, nadal kontrolowała grę i zdołała ponownie odskoczyć na 12 punktów do wyniku 56:44 na 3 minuty przed końcem meczu! Wtedy dopiero rozpoczął się prawdziwy Iglinski show, choć ten zawodnik miał już do tej pory na koncie ponad 20 punktów. Od stanu 44:56 stało się coś nieprawdopodobnego. O dwóch szybkich trójkach Iglińskiego, MSI przegrywało już tylko 50:56, a potem 52:56, gdy ten sam zawodnik trafił za 2 punkty. Igliński rzucił 8 punktów przez niecałe dwie minuty, dzięki czemu jego drużyna wróciła do gry. Wszędzie go było pełno. Oprócz zdobyczy punktowych zaliczył również 6 przechwytów, 9 zbiórek i 2 bloki! Po jego kolejnej trójce na tablicy widniał wynik 55:58. Po punktach Syli zrobiło się 55:60, a chwilę potem 57:60. Ostatnia akcje, a jakże również należała do Iglińskiego, który na 20 sekund przed końcem meczu doprowadził do remisu 60:60! Obie drużyny mogły jeszcze rozstrzygnąć mecz w regulaminowym czasie, ale ich ostatnie akcje były nieskuteczne i o wszystkim zadecydowała dogrywka. Warto dodać, że jej końcówkę MSI grało w czteroosobowym składzie, bo za faule boisko opuścili Manikowski, Olkowski i Kowalski. Mimo to mistrz ostatecznie pokonał Sylę 73:70 i zakończył sezon zasadniczy z kompletem zwycięstw. Syla natomiast nie wykorzystała świetnej szansy na zajęcie pierwszego miejsca, przez co w półfinale czeka ją trudny pojedynek z Corleone Team.
