Kemira Świecie – Ryzykanci 62:20 (6:7, 16:4, 18:8, 22:1)
Drugiej dotkliwej porażki doznali Ryzykanci, ale co ciekawe tym razem początek meczu wcale tego nie zwiastował. Mało tego, najsłabsza jak dotąd ekipa w lidze, całkiem nieźle rozpoczęła te zawody, stanęła twardo w obronie strefowej i w pierwszej kwarcie ekipa Kemiry miała z tym spory problem, przegrywając 6:7. W drugiej kwarcie Kemira zdołała jednak opanować grę i wygrała wyraźnie 16:4, dzięki czemu do przerwy prowadziła 22:11. Duży w tym udział prostych błędów Ryzykantów, w tym przewinienia technicznego, które złapał Sebastian Glaziński za źle przeprowadzoną zmianę. „Technika” ujrzał również Krzysztof Karpus, za kopnięcie kosza po nieudanej akcji, tak oto obaj zawodnicy Ryzykantów stali się pierwszymi w tym sezonie w lidze z przewinieniami technicznymi na koncie i muszą teraz bardzo uważać, aby nie złapać drugiego, co powodowałoby pauzę w kolejnym meczu. Druga połowa to już ewidentna dominacja Kemiry, która wygrała tę część 40:9, a czwartą kwartę 22:1! Spory w tym udział Natanela Łucarza, który w trzeciej kwarcie robił co chciał w polu podkoszowym Ryzykantów i seriami zdobywał punkty rzutami o tablicę.
