AK Raf-Mix Świecie – Coyotes Chełmno 36:82 (7:20, 19:12, 2:28, 8:22)
Pierwszy mecz: 53:79, dwumecz 89:161 /72 pkt/ – awans Coyotes.
AK Raf-Mix: Piątkowski 11 (3), Łowicki 9 (1), Kołodko 7, Iwicki 7 (1), Rychlicki 2, Okomski 0, Czerwiński 0.
Coyotes: Szczerba 32, Belski 16, Poliwodziński 14 (2), Pawlak 7, Rudnik 6, Zimmerman 6, Plewka 1.
Koszykarze Akademii Koszykówki do rewanżu przystąpili z dwoma rezerwowymi oraz wiedzą, jaki wynik może dać im „lucky losera”. Trudno było spodziewać się, że odrobią 26 pkt straty z sobotniego meczu, ale każda wygrana i minimalna porażka (do 3 pkt) dawała im półfinał. W Coyotes nie zagrał Patryk Brzóskowski, który zjawił się w hali i wspierał kolegów podpowiedziami z ławki rezerwowych. Mimo braku swojego lidera „Kojoty” nie dały najmniejszych szans ekipie Piotra Okomskiego. Już w 1. kwarcie praktycznie przypieczętowali awans. Wojskowi w 2. odsłonie mieli swojej pięć minut, gdy odrobili straty i wyszli nawet w 17. min. na 25:24. Chełmnianie jednak szybko odzyskali prowadzenie dzięki Danielowi Belskiemu oraz Mateuszowi Szczerbie i do przerwy było 32:26 dla nich. Trzecia kwarta to prawdziwa demolka w wykonaniu mistrza rundy zasadniczej i bezsilność Akademików, z których tylko Łukasz Łowicki zdoła zdobyć dwa punkty. Show zaczął Mateusz Szczerba, który trafiał raz za razem. Po pół godzinie gry Coyotes prowadził 60:28 i szanse na „lucky losera” dla AK przepadły. W ostatniej kwarcie zawodnicy z Miasta Zakochanych dalej grali swoje i ostatecznie wygrali mecz różnicą 49 punktów, a dwumecz aż 72. Mateusz Szczerba rewanż zakończył z dorobkiem 32 pkt. Dwie „dwucyfrówki” w statystykach ponownie zaliczył Daniel Belski (16 pkt, 14 zbiórek). Warto zauważyć, że w zbiórkach było 71 do 42.






