Zaległości nadrobione.

W piątkowy wieczór wygrywali faworyci. Dwukrotnie na parkiet wychodzili gracze Arpolu, którzy w pierwszym meczu musieli uznać zdecydowaną wyższość mistrza ligi.

Corleone Team – Arpol 65:22 (15:8, 19:5, 16:3, 15:6)

Od samego początku mistrz narzucił tempo, któremu nie potrafili sprostać gracze Arpolu. Szybkie kontry wykańczane przede wszystkim przez Dolnego (18 pkt i 6 zb) oraz Stosika (17 pkt w tym 2×3 oraz 6 zb) okazały się decydujące. Arpol był nieskuteczny również na tablicach, gdzie przegrał bardzo zdecydowanie. Mniej tym razem widoczny był Herman, który bardziej skoncentrował się na kreowaniu okazji swoim kolegom zaliczając 4 ostatnie podania dodając również 10 zbiórek. W ekipie Arpolu brakowało lidera. Żaden z graczy nie uzyskał podwójnej zdobyczy punktowej.

 

Bud-Pap/Roplast Team – Celcom Olimp Jeżewo 58:44 (19:8, 16:8, 12:15, 11:13)

Mecz obfitował w dwie kompletnie inne połowy. Pierwsze 16 minut to koncert w wykonaniu ekipy Roberta Baumgarta. Udawało im się dosłownie wszystko. Z drugiej strony boiska trwała niemoc jeżewian. Na drugą część Celcom wyszedł zmobilizowany, aby przynajmniej zniwelować rozmiary porażki. W zwycięskim zespole prym wiedli Baumgart (10 pkt, 15 zb oraz 4 przechwyty) oraz Bartniczak z Mikołajczakiem – odpowiednio 14 i 15 pkt. W Celcomie na wyróżnienie zasługują Janicki -15 pkt i 20 zb. oraz Czajka 14 pkt i 11 zb.

 

Arpol – Rasz/Traktor Parts 56:46 (19:5, 9:13, 14:7, 14:21)

Było to już drugie spotkanie w piątkowy wieczór Arpolu. Po porażce z Corleone przyszedł czas na 2 punkty w rywalizacji z Raszem. Mecz przebiegał pod dyktando pojedynku Włodarczyka (23 pkt) z Bartnikiem (19 pkt, 5 zb)  na ilość celnych rzutów za 3 punkty. Co ciekawe, każdy z nich 5-krotnie dziurawił kosz  z dystansu. Warto też zauważyć 15 zebranych piłek z tablic przez Rychlickiego. W ekipie pokonanych oprócz wspomnianego Bartnika dobrze zaprezentował się Błażej Michalski (5 pkt, 10 zb oraz 5 przechwytów).

Polecane