Triple double „Herego”!

To się nazywa comeback ! Pierwszy mecz w tym sezonie Tomasza Hermana i od razu spotkanie zakończone okazałym triple double. W pozostałych meczach zdecydowane zwycięstwo odniósł Rasz, a Arpol nastraszył zespół Corex Inter.Line.

Rasz Basket/ Traktor Parts – Nowe Basket Team 67:45 (15:14, 17:10, 13:16, 22:5)
Rasz po raz pierwszy w sezonie zagrał na przyzwoitym poziomie. Sytuację trochę ułatwiła też drużyna z Nowego, która na świeckiej hali zjawiła się w pięcioosobowym zestawieniu. Zabrakło m.in. Dawida Górskiego i Adama Sambora. Ciężar gry na swoje braki pod ich nieobecność wziął Tomasz Gocek, który zakończył spotkanie z dorobkiem 22 punktów. U ich rywali każdy zawodnik zanotował punkty na swoim koncie. Tradycyjnie najwięcej dorzucił Jakub Sikorski – 21 „oczek” oraz 10 zbiórek. „Sikor” staje się jednym z najpoważniejszych kandydatów do zostania najlepszym strzelcem ligi. Oprócz niego dwucyfrowa zdobycz punktowa padła łupem Natanela Łucarza – 12 zdobytych punktów. Rozmiary wygranej zostały przede wszystkim ustanowione w czwartej kwarcie, kiedy to nowianie opadli już zdecydowanie z sił.

Corex Inter.Line – Arpol Inter-Car 61:51 (16:3, 21:11, 11:21, 13:16)
To spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie Corex wręcz zdemolował Arpol szybkim, a przede wszystkim skutecznym kończeniem ataków. Arpol w żaden sposób nie potrafił znaleźć na takie granie recepty. Drugie 16 minut to już z kolei heroiczna próba pogoni. W pewnym momencie na tablicy wyników mieliśmy rezultat 48:43 i zespół Arpolu cały czas w uderzeniu. Corex szybko uspokoił grę i dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziów. W Corexie nie zawiódł Dariusz Igliński, który zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów (4×3 pkt). Warto też zwrócić uwagę na jego skuteczność z linii rzutów osobistych (11/12). W Arpolu przy absencji Macieja Bzdawki najwięcej punktów dodał Lukasz Rydwelski, autor 19 punktów (3×3 pkt). W Corexie kostkę podkręcił Łukasz Nikołajczyk i jego występ w hitowym niedzielnym starciu z Corleone stoi pod znakiem zapytania.

Corleone Team – Bud-Pap/Roplast Team 81:35 (26:2, 20:12, 16:12, 19:9)
Nokaut – to chyba jedyne słowo, które można powiedzieć po tym meczu. Gracze Bud-Papu wyglądali na przestraszonych rywalizacją z mistrzem ligi. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że w 11 minucie meczu mieli tylko 2 punkty na swoim koncie. W Corleone po raz pierwszy ujrzeliśmy Tomasza Hermana, który z przytupem przywitał się z kibicami. 21 punktów, 12 zbiórek oraz 14 asyst ( rekord ligi ! ) – oto dorobek tego zawodnika. Poza nim dobre zawody rozegrali Krzysztof Kowalski 25 punktów i Dominik Stosik 15 „oczek”. W Bud-Papie żaden z graczy nie zdobył podwójnej ilości punktów. Gracze Roberta Baumgarta nie radzili sobie z szybkimi kontratakami faworyta.

Polecane