Faworyci zgodnie z planem

Trzy pewne zwycięstwa papierowych faworytów – tak można w skrócie podsumować piątkowy wieczór. Do końca sezonu zasadniczego pozostały dwie kolejki, a my cały czas nie znamy jeszcze wszystkich zespołów, które zagrają w play-off.

Arpol Inter-Car – Rasz Basket / Traktor Parts 67:44 (19:9, 15:14, 20:7, 13:14)

Arpol od samego początku postanowił narzucić swoje tempo meczu, co bardzo szybko przyniosło efekty. Największa w tym zasługa Daniela Włodarczyka, który przez cały mecz 5-krotnie dziurawił kosz rzutami z dystansu. Swoje, przede wszystkim w obronie dołożył Karol Rychlicki, który skutecznie wyłączył z gry lidera Rasza Jakuba Sikorskiego, który zakończył mecz z dorobkiem „tylko” 14 pkt i 11 zbiórek. „Sikora” dzielnie wspierał Tomasz Pawlicki, który również uzbierał 14 punktów. Arpol zagrał bardzo zespołowo notując 19 asyst. W sobotni poranek Arpol czeka arcyważny pojedynek z ekipą Corexu. W tym meczu raczej potrzebni będą już tacy gracze jak Bzdawka czy Ratowski, którzy w piątek pauzowali.

Corleone Team – Nowe Basket Team 90:62 (20:9, 22:19, 24:17, 24:17)

W tym spotkaniu na parkiecie Hali zobaczyliśmy w sumie tylko 11 graczy. W takich bardzo okrojonych zestawieniach przystąpiły obie ekipy. Ekipa z Nowego mimo wysokiej porażki pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Przez większość pierwszej połowy utrzymywali się przy rywali na odległość 6-9 punktów. Największa w tym zasługa przede wszystkim Dawida Górskiego, który rozegrał fantastyczne zawody (20 pkt, 9 zb, 7 as). Oprócz niego fajne zawody zaliczył Tomasz Gocek – 17 pkt, 5 zb, 6 as. Corleone jednak jak wypada na wytrawnego gracza, umiejętnie reagowało na poczynania rywali. Stosik wraz z Kowalskim zdobyli 63 pkt z 90 całego zespołu. Swoje zbiórki dorzucił również Gerke (13) i przy nieobecności Hermana byliśmy świadkami gry praktycznie bez obrony.

Corex Inter.LINE – Bud/Pap Roplast Team 58:40 (18:9, 8:10, 18:14, 14:7)

Spotkanie z pierwszej rundy tych drużyn wywołało dużo kontrowersji z racji raczej błędnie zaliczonych punktów z ostatnich sekund. Tym razem Corex postanowił szybciej przychylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W Corexie punktowali wszyscy, jednak największe problemy z otworzeniem swojego konta jak ich najlepszy strzelec Igliński. Pierwsze swoje punkty zdobył dopiero w czwartej kwarcie. Mimo tego okazał się najlepszym strzelcem kończąc mecz z dorobkiem 11 punktów. W zespole Bud/Papu również zawiódł lider. Robert Baumgart miał podobnie jak Igliński spore problemy ze zdobywaniem punktów. Tylko 6 na jego koncie to za mało, aby podjąć wyrównaną walkę z ekipą Krzysztofa Kułakowskiego. W tym meczu liderem Bud/Papu był Paweł Młynarz, autor 10 punktów i 10 zbiórek.

Polecane