Corleone Team po raz trzeci mistrzem ŚALK

Koszykarze Corleone Team w znakomitym stylu po raz trzeci sięgnęli po mistrzowską koronę naszej ligi. W finale nie dali szans „Szczęściarzom” rewanżując im się za porażkę w rundzie rewanżowej.

Przed meczem o złoto oba zespoły zmierzyły się w finale konkursu „drużynowe dystansowe”. Zwyciężyli w nim koszykarze Lucky Team, którzy pierwsi trafili wymaganą liczbę „trójek”. Notabene rzuty z dystansu odegrały decydującą rolę w samym finale. Spodziewaliśmy się zaciętego pojedynku. Tymczasem była powtórka sprzed roku, gdzie obrońca tytułu okazał się poza zasięgiem pretendenta. Corleone Team zwyciężył Lucky Team 81:58 (26:17, 15:12, 20:9, 20:20). Mistrz w imponującym stylu zaczął zawody. Po dwóch „trójkach” Dominika Stosika, jednej Tomasza Hermana oraz dwóch rzutach wolnych Patryka Gerke wyszedł na prowadzenie 11:2.  „Szczęściarze” z czasem otrząsnęli się i w 5. min. przegrywali już tylko 8:11. Jednak to był chwilowy zryw. Koszykarze Corleone w kolejnych minutach znów częściej umieszczali piłkę w koszu rywali i po pierwszych 10 minutach wygrywali dziewięcioma „oczkami” (26:17). W 13. min. ich przewaga wzrosła do 32:19. Dzięki udanym akcjom Piotra Materka i Michała Kitkiewicza mistrz nie uciekł na większy dystans. Do przerwy wygrywał 41:29.

W 3. kwarcie definitywnie rozstrzygnęła się kwestia złotego medalu. Corleone Team z minuty na minutę zwiększał przewagę. W 27. min. drużyny dzieliło już 25 „oczek” (56:31). Zasługa w tym głównie świetnie dysponowanego Dominika Stosika, który w całym meczu zdobył 27 pkt, w tym siedem „trójek”. Kroku dotrzymywali mu Tomasz Herman – 23 pkt (3) i Przemysław Dolny – 16 pkt. Tych trzech graczy rzuciło więcej punktów niż cały Lucky Team. O honor swojego zespołu  do samego końca walczył Piotr Materek, który ostatecznie okazał się najskuteczniejszym graczem finału zdobywając 29 pkt. Jednak jego team okazał się gorszy w końcowym rozrachunku o 23 „oczka”.

Analizując statystyki finałowego meczu bez wątpienia można stwierdzić, że decydującą rolę odegrały „trójki”. Corleone Team dzięki nim zdobył 33 punkty (11), zaś Lucky Team zaledwie sześć (2). Królem w tym elemencie koszykarskiego rzemiosła okazał się wspominany już Dominik Stosik, który trafił siedem razy z dystansu. Do wyrównania rekordu play-off Tomasza Hermana zabrakło mu dwóch celnych rzutów. Dyspozycja Stosika nie dziwiła, bo przed finałem okazał się ona najlepszy w konkursie „trójek”.

Końcowa klasyfikacja czwartego sezonu

  1. Corleone Team.
  2. Lucky Team.
  3. MSI Telekom.
  4. Kar-Bet Team.
  5. Arpol.
  6. BUD-PAP/Roplast Team.
  7. Nowe Basket Team.
  8. Celcom Olimp Jeżewo.
  9. Rasz/Traktor-Parts.

Polecane