Corleone Team i Lucky Team zagrają w wielkim finale!

Nie będzie powtórki finału sprzed roku. Plany wicemistrzowi popsuli koszykarze Lucky Team.

Corleone Team – Kar-Bet Team 91:44 (18:12, 23:9, 20:7, 30:16)

Obrońca mistrzowskiego tytułu pokazał w półfinale swoją siłę w ataku i defensywie. Miał w swoich szeregach rewelacyjnego Tomasza Hermana, który rzucił 37 punktów. „Hery” miał przy tym wysoką skuteczność 9/13 (69%) za „3” i 5/6 za „2” (83%) oraz zaliczył 15 zbiórek.

Kar-Bet zaczął mecz nerwowo. Pierwsze punkty zdobył po trzech minutach gry. W 4. min. Corleone wygrywało 10:2. Dwie „trójki” z rzędu Jakuba Bednarskiego zwiastowały, że w tym półfinale może być ciekawie. Nadzieje na niespodziankę opadły w 2. kwarcie, w której mistrz zaczął uciekać rywalom (27:12, 32:16, 40:16). Koszykarze Kar-Bet Team mieli problemy z przebiciem się przez szczelną defensywę Corleone. Mnożyły się niecelne rzuty. Do przerwy było 42:21.

W trzeciej odsłonie obrońca tytułu przypieczętował awans. Jego przewaga wzrosła do 30 „oczek”. Koszykarze Corleone Team mogli skupić się na poprawieniu swoich statystyk. „Hery” trafił dziewięć „trójek”, co jest nowym rekordem fazy play-off ŚALK.

W zwycięskiej ekipie poza Hermanem wyróżnili się Przemysław Dolny (16 pkt) i Radosław Parda (12 pkt, 4 zbiórki). Natomiast w zespole przegranym na uwagę zasługuje postawa Przemysława Mostowskiego, który miał 14 zbiórek i zdobył 8 punktów.

Lucky Team – MSI Telekom 74:69 (20:14, 16:19, 13:19, 25:17)

W tym meczu emocji było znacznie więcej. Sytuacja na tablicy wyników zmieniała się dynamicznie. Początek był wyrównany. W 4. min. mieliśmy remis 8:8. Potem po trafieniach Jakuba Sikorskiego, Macieja Balewskiego i Michała Kitkiewicza „Szczęściarze” odskoczyli na sześć „oczek”. Przewagę utrzymali do końca kwarty. W 15. min. Lucky Team prowadził już 31:16. Niemoc MSI przerwał Dariusz Igliński. Od tej pory zespół Krzysztofa Kułakowskiego zaczął pościg. Do przerwy przegrywał tylko 33:36.

Trzecia odsłona zaczęła się od trafienia Piotra Materka oraz urazu Mariusza Olkowskiego. Potem Lucky Team prowadził 4-7 punktami (40:35, 42:35, 42:38, 47:41). W 25. min. po trafieniach Iglińskiego i Krzysztofa Mazura przewaga stopniała do dwóch punktów (47:45), ale szybko odpowiedział grający dobre zawody Maciej Balewski. MSI jednak nie rezygnowało. Po „trójce” Iglińskiego i udanej akcji Macieja Poćwiardowskiego w 28. min. wyszło na prowadzenie 50:49. Potem jeszcze raz trafił Igliński i po pół godziny gry było 52:49.

Ostatnia kwarta zaczęła się podobnie jak druga. Regularnie punktowali „Szczęściarze”, a zawodników MSI dopadł duży kryzys. Przez siedem minut nie potrafili oddać celnego rzutu.  W 37. min. było 70:52 dla Lucky Team. W ostatnich minutach MSI rzuciło się w pościg, ale na wyrównanie zabrakło czasu.

Najlepsze zawody w tej edycji rozegrał Maciej Balewski, który rzucił 22 pkt mając przy tym znakomitą skuteczność rzutów za „2” (11/13). Poza nim tradycyjnie w ekipie Lucky Team wyróżnił się Piotr Materek (20 pkt, 14 zbiórek). Warto zaznaczyć, że „Szczęściarze” zdominowali walkę na tablicach mając o 14 więcej zbiórek od rywali.

W zespole przegranych wyróżnili się wiceburmistrz Świecia Krzysztof Kułakowski (20 punktów), Dariusz Igliński (18 pkt, 6 zbiórek, 10 asyst) i Krzysztof Mazur (12 pkt, 13 zbiórek).

SLAW

Polecane