Corleone na pierwszym miejscu

Znamy już wszystkie rozstrzygnięcia sezonu zasadniczego. Zespoły z Nowego i Bud-Papu zagrają o 5 lokatę. W półfinałach zmierzą się ze sobą Corleone Team z Rasz Basket/Traktor Parts oraz Corex Inter.LINE z Arpol Inter-Car.

Bud-Pap/Roplast Team – Rasz Basket/Traktor Parts 44:51 (11:7, 13:28, 11:5, 9:11)

Bud-Pap przed tym meczem był w bardzo ciężkim położeniu, gdyż aby dostać się do czwórki musiałby pokonać swojego rywala różnicą co najmniej 26 punktami. Po pierwszej kwarcie nadzieja jeszcze nie zgasła, gdyż Bud-Pap zaczął bardzo mocno od prowadzenia 8:0. Gracze Rasza opanowali jednak sytuację i zdecydowanie przyspieszyli. Efektem tego wysoko wygrana druga kwarta i całkowite obdarcie z marzeń graczy Bud-Papu. Druga część była już spokojniejsza w emocje. Liderami Bud-Papu w tym meczu byli Przemysław Mikołajczak, autor 16 punktów oraz Robert Baumgart, który mimo tylko 5 punktów zaliczył aż 15 zbiórek. W Raszu tradycyjnie liderem był Jakub Sikorski – 14 punktów i 13 zbiórek.

Nowe Basket Team – Arpol Inter-Car 56:60 (8:19, 14:18, 17:12, 17:11)

Mecz praktycznie o nic dla obu ekip, gdyż ani Nowe nie miało szans na awans do play-off, ani Arpol nie mógł zmienić swojej trzeciej lokaty przed najważniejszymi meczami. W związku z tym widać było mniejszą aktywność graczy. Do przerwy jeszcze Arpol grał „swoje” w czym wydatnie pomagał Szymon Janicki, który zakończył mecz z dorobkiem 6 punktów i 19 zebranych piłek. W drugiej części gry ambitni nowianie gonili swojego przeciwnika. Do wyrównania zabrakło naprawdę niewiele. Ze statystycznego obowiązku warto nadmienić bardzo dobre zawody Macieja Balewskiego (20 punktów) oraz Michała Ratowskiego – 9 pkt, 8 zbiórek i 4 asysty. W zespole z Nowego Dawid Górski notuje 14 pkt i 14 zbiórek, Podobnie jak Ratowski bardzo aktywny był Karol Jaszkowski – 7 pkt, 11 zbiórek i 4 asysty.

Corex Inter.LINE – Corleone Team 53:61 (13:11, 22:16, 12:17, 6:17)

Mecz, który decydował o pozycji lidera przed play-offami. Bardzo dobrze w zawody weszła ekipa Corexu, która skrzętnie wykorzystywała dużą liczbę niecelnych zagrań mistrza. „Swój” dzień miał Karol Drzewiecki, który czterokrotnie trafiał za 3 punkty. Po 16 minutach mieliśmy 8 punktowe prowadzenie Corexu, co raczej traktować trzeba było jako małą niespodziankę. Jeszcze przed decydującymi 8 minutami zespół Kułakowskiego był na 3-punktowym prowadzeniu. Ostatnie starcie jednak to duża indolencja rzutowa Corexu, co musiał wykorzystać taki zespół jak Corleone Team. Liderem tego zespołu był wracający po kilkumeczowej absencji Tomasz Herman (28 punktów, 12 zbiórek). Dzielnie go wspierał bardzo aktywny Krzysztof Kowalski kończąc mecz z dorobkiem 20 punktów i 11 zbiórek. W Corexie wyżej wspomniany Drzewiecki zakończył mecz mając 19 pkt. Poza nim dobre zawody zaliczył Dariusz Igliński – 16 punktów.

Polecane