Bud-Pap zmarnował szansę, Rasz powalczył z mistrzem

Szóstą porażkę w sezonie odniósł Bud-Pap, który nie wykorzystał braku czołowych zawodników Arpolu i przegrał 43:48. Rasz postawił się mistrzowi, ulegając tylko dwunastoma punktami 56:68, a Corex zagrał najskuteczniejszy mecz w sezonie i wysoko rozbił Nowe 88:54.

 

Relacje:

Corleone Team – Rasz Basket/Traktor Parts 68:56 (21:12, 10:11, 21:13, 16:20)

Rasz zagrał bardzo przyzwoity mecz i postawił się mistrzowi, który musiał się sporo napracować, aby wygrać to spotkanie. Po dwóch kwartach zespół Corleone prowadził 31:23, ale w połowie trzeciej kwarty w pewnym momencie przewaga Corleone zmalała nawet do pięciu punktów. Tradycyjnie najskuteczniejszym graczem Rasza był Jakub Sikorski, który zdobył 26 pkt, w tym pięć trójek. Dobre spotkanie rozegrał również Mateusz Czajka – 10 pkt. W drużynie mistrza, co ciekawe dość niewidoczny w pierwszej połowie Dominik Stosik, drugą część meczu rozegrał kapitalnie. Rzucając sześć trójek był bliski wyrównania własnego rekordu ligi. Ostatecznie Stosik zdobył 28 pkt, 12 oczek dorzucił Tomasz Herman, a 10 zdobył Krzysztof Kowalski i to ta trójka poprowadziła Corleone do szóstej wygranej z rzędu. Mimo to ekipa Rasza pozostawiła po sobie dobre wrażenie, bo porażka dwunastopunktowa to najniższa w historii pojedynków obu drużyn, choć trzeba oddać, ze Corleone mimo chwil zawahania miało to spotkanie pod kontrolą.

 

Arpol Inter-Car – BUD-PAP/Roplast Team 48:43 (9:8, 19:10, 10:12, 10:13)

Bud-Pap nie wykorzystał idealnej szansy do odniesienia pierwszego zwycięstwa w lidze. W Arpolu zabrakło takich kluczowych zawodników, jak Włodarczyk, Beker i Rychlicki, a mimo to zespół Roberta Baumgarta nie potrafił odnieść zwycięstwa. Mecz przez większość dystansu był wyrównany, choć Arpol zdołał w pewnym momencie odskoczyć na około 10 punktów przewagi. Od stanu 15:15, ekipa Arpolu zdobyła 13 punktów z rzędu i wydawało się, że będzie budować solidną przewagę. Poskutkowało wzięcie czasu przez Arpol, bo zaraz potem dwiema trójkami z rzędu popisał się Łukasz Rydwelski. Czym bliżej końca meczu, tym jednak Bud-Pap zbliżał się do rywala, by w końcu w drugiej połowie czwartej kwarty tracić już tylko dwa oczka. Warto dodać, że był to bardzo długi mecz, głównie za sprawą bardzo dużej ilości fauli. Sam zespół Bud-Pap-u aż 28 razy faulował w całym meczu, a mimo to żaden zawodnik nie zszedł za przewinienia! Końcówkę Bud-Pap rozegrał jednak fatalnie. W decydującym momencie nie wiedzieć czemu za rozegranie wziął się wysoki gracz – Przemysław Mostowski, który w dwóch najważniejszych akcjach zgubił piłkę, a zawodnicy Arpolu pobiegli do kontry i z premedytacją dali się sfaulować, będąc potem skuteczni z rzutów wolnych. Ostatecznie Arpol wygrał 48:43, zachowując więcej zimnej krwi w końcówce meczu.

 

Nowe Basket Team – Corex Inter.Line 54:88 (14:15, 12:26, 12:16, 16:31)

Można powiedzieć, że Corex wreszcie zagrał na swoim poziomie skuteczności. Tylko przez pierwszą kwartę zespół z Nowego nawiązywał wyrównaną walkę. Potem na parkiecie zdecydowanie dominował już Corex, który w całym meczu zdobył aż 88 punktów, co jest rekordem sezonu tej drużyny. Świetne zawody rozegrali głównie najlepiej punktujący Dariusz Igliński (24 pkt, 9 as) oraz Karol Drzewiecki, który zaliczył double-double 19 pkt i 13 zb. Trudno jednak kogoś pominąć, bo mimo braku wysokich Mazura i Manikowskiego, cały zespół Corexu stanowił monolit i od początku drugiej kwarty systematycznie powiększał przewagę. Jedynym elementem w którym obie drużyny wypadły podobnie były zbiórki w których padł remis 42:42. W drużynie z Nowego tym razem to nie Tomasz Gocek i Dawid Górski, ale Tomasz Jaszkowski miał najlepiej ustawiony celownik, bo zdobył dla swojej drużyny aż 20 punktów, z czego czterokrotnie trafił za trzy punkty. Corex przypieczętował swoją wysoką wygraną, świetną grą w czwartej kwarcie, w której rzucił aż 31 punktów, przy 16 oczkach rywala.

Polecane